Ten dzień w historii: 28 marca

Ten dzień w historii: 28 marca
Ten dzień w historii: 28 marca

Sherilyn Boyd | Redaktor | E-mail

Anonim

Dziś w historii: 28 marca 1979

O czwartej rano w dniu 28 marca 1979 r. Połączenie błędu ludzkiego i mechanicznego doprowadziło do najgorszego wypadku nuklearnego w historii USA, który tak naprawdę nie był wcale taki zły. Stało się to w elektrowni jądrowej Three Mile Island niedaleko Harrisburga, i drastycznie zwiększyłoby nieufność społeczeństwa wobec energii jądrowej dosłownie z dnia na dzień.
O czwartej rano w dniu 28 marca 1979 r. Połączenie błędu ludzkiego i mechanicznego doprowadziło do najgorszego wypadku nuklearnego w historii USA, który tak naprawdę nie był wcale taki zły. Stało się to w elektrowni jądrowej Three Mile Island niedaleko Harrisburga, i drastycznie zwiększyłoby nieufność społeczeństwa wobec energii jądrowej dosłownie z dnia na dzień.

Ostatecznie wypadek nie doprowadził do śmierci ani do zranienia pracowników zakładu lub pobliskiej społeczności. Jeśli w czasie wypadku kempingowałeś się w zakładzie na Three Mile Island, otrzymałbyś tylko dodatkowe 80 mil ekspozycji na promieniowanie jonizujące w czasie trwania wypadku. Dla przypomnienia, jeśli kiedykolwiek prześwietlono kręgosłup, otrzymalibyśmy około dwa razy tyle, co w ciągu kilku sekund prześwietlenia.

Gdybyś znajdował się w odległości około dziesięciu mil od reaktora w czasie wypadku, otrzymałbyś około 8 miliardów lub równoważne promieniowanie jonizujące jedzenia 800 bananów, które są naturalnie radioaktywne.

Nuclear Regulatory Commission (NRC), Agencja Ochrony Środowiska (EPA), Departament Energii, a także inne niezależne grupy przeprowadziły badania w następstwie wypadku i doszły do wniosku, że dla osób mieszkających w pobliżu reaktora średnia narażenie osoby na promieniowanie było znikome. Stwierdzono, że pomimo poważnego uszkodzenia rdzenia reaktora, żadne negatywne skutki zdrowotne dla ludzi, zwierząt lub środowiska nie można przypisać wypadkowi na Three Mile Island.

Nie trzeba dodawać, że publiczna reakcja na wypadek w Three Mile Island poszła bardzo za daleko od tego, co faktycznie uzasadniało wydarzenie. Było to w dużej mierze spowodowane dezinformacją w prasie; niezrozumienie promieniowania jonizującego wśród ogółu społeczeństwa; oraz fakt, że nie 12 dni przed tym wydarzeniem, film Syndrom Chin został wydany. Fabuła filmu mówiła o tym, jak niebezpieczne reaktory jądrowe były z prawie wszystkimi w filmie, ale jednym z głównych bohaterów próbujących to ukryć.

Syndrom Chin Koncepcja tytułu filmu wywodzi się z założenia, że gdyby amerykański rdzeń reaktora jądrowego miał się stopić, przetworzyłby się przez środek Ziemi do Chin. Poruszanie się z faktem, że faktycznie jest to Ocean Indyjski, który znajduje się po przeciwnej stronie Ziemi niż USA, a nie Chiny, i oczywiste problemy z założeniem "przetopić przez Ziemię", nie mogło być lepszym czasem film o swobodnej reklamie za pośrednictwem prasy z powodu incydentu Three Mile Island. Film był nawet nominowany do kilku nagród akademickich, w tym do najlepszej aktorki Jane Fondy.

Co się stało, że spowodował wypadek? Krótko mówiąc: niefortunna kombinacja lepkich zaworów, ktoś sprawdzający wskaźniki bez okularów i kilka złych połączeń prowadzących do częściowego stopienia, co z kolei doprowadziło do uwolnienia promieniotwórczych gazów do atmosfery.

Wyciek promieniowania nie został odkryty do 30 marca, a w tym czasie mieszkańcom radzono, aby nie wychodzili z domów. Eksperci byli niepewni, czy pęcherzyk wodoru wytworzony przez materiały rdzenia i bardzo gorąca para mogłyby spowodować dalszy stopienie lub nawet gigantyczną eksplozję.

Jako środek zapobiegawczy gubernator Thornburgh oświadczył między innymi, że:

Kobiety w ciąży i dzieci w wieku przedszkolnym opuszczają teren w promieniu pięciu mil od obiektu Three Mile Island do odwołania.

Jego wypowiedź nie wywołała paniki, jak się spodziewał Thornburgh. Przydała się wizyta prezydenta Jimmy'ego Cartera, byłego inżyniera jądrowego, który pomógł w demontażu uszkodzonego reaktora jądrowego podczas służby w marynarce wojennej.

Od czasu wypadku na Three Mile Island nie zbudowano ani jednej nowej elektrowni jądrowej w Stanach Zjednoczonych. Mimo to obecnie około 20% całej energii elektrycznej wytwarzanej w USA pochodzi z energii jądrowej.

Dodatkowe fakty:

  • Jak na ironię, nawet przy okazjonalnym wypadku energia jądrowa jest jednym z bardziej przyjaznych dla środowiska (i ludzi) sposobów wytwarzania ogromnej ilości energii elektrycznej. Dla porównania, zgodnie z dokumentem opublikowanym przez grupę zadaniową ds. Czystego powietrza, każdego roku około 24 000 osób w Stanach Zjednoczonych umiera z powodu emisji z elektrowni węglowych. Co więcej, elektrownie węglowe emitują około 100 razy tyle promieniowania jonizującego rocznie, co ekwiwalent (pod względem mocy wyjściowej w watach) elektrowni jądrowej … który nawet nie dostaje się do emisji dwutlenku węgla.
  • Według badań przeprowadzonych przez ExternE (Oddziaływania w dziedzinie energii, projekt badawczy Komisji Europejskiej) w latach 1995-2005, wpływ na środowisko i związane z tym koszty opieki zdrowotnej za kilowatogodzinę energii elektrycznej wytwarzanej przez elektrownie jądrowe są 30 razy niższe niż w elektrowniach węglowych, a nawet niższą niż energia słoneczna, biorąc pod uwagę cały cykl życia (w tym produkcję). Co jest najlepsze biorąc pod uwagę rubrykę analizy kosztów wpływu? Energia wiatrowa, która stanowi jedynie połowę kosztów energii jądrowej pod względem wpływu na środowisko i zdrowie.

Popularny temat.